Jak założyć firmę sprzątającą i ile pieniędzy zniknie w pierwszym kwartale

Jak założyć firmę sprzątającą, żeby nie skończyć po pół roku z zajętym sprzętem i pustym kalendarzem. Towarzyszyłam takiemu startowi od pierwszego wniosku do trzeciego miesiąca sprzedaży i notowałam liczby, bo w tej branży wszyscy mówią o marżach, a nikt o dojazdach. Właśnie dojazdy okazały się najciekawsze.

Formalności, które zajmują jeden dzień

Rejestracja w CEIDG z kodem 81.21.Z na niespecjalistyczne sprzątanie budynków i 81.22.Z na czyszczenie specjalistyczne załatwia stronę urzędową. Do tego zgłoszenie do ZUS, ryczałt jako forma opodatkowania i decyzja o VAT. Przy usługach dla firm rejestracja do VAT ma zwykle sens od początku, bo klienci biznesowi odliczają podatek, a ty odliczasz z zakupów sprzętu.
Jedna rzecz wymaga uwagi wcześniej niż inne: ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej. Roczna polisa dla małej firmy sprzątającej kosztuje od 400 do 1200 zł zależnie od sumy gwarancyjnej i to warunek wejścia do większości biurowców. Zarysowana posadzka albo zalany laptop to szkody rzędu kilku tysięcy, a bez polisy pokrywa je właściciel z własnej kieszeni. Administracje budynków pytają o nią przy pierwszej rozmowie, więc jej brak zamyka drzwi jeszcze przed wyceną.

Sprzęt, na którym nie da się oszczędzić

Maszyny i wyposażenie na start

Pierwszy zakup wyniósł około 11 tysięcy złotych i to nie był zestaw luksusowy. Odkurzacz piorący Kärcher Puzzi to wydatek 4 do 7 tysięcy, maszyna jednotarczowa do posadzek około 3 tysiące, odkurzacz przemysłowy Nilfisk albo Numatic od 800 do 2000 zł, wózek serwisowy z wyciskarką Merida od 600 zł. Do tego drabina, zestaw do mycia okien z kijem teleskopowym i skrzynka narzędziowa.

Chemia w koncentratach i dobór preparatów

Chemia to osobna pozycja i tu oszczędzanie kończy się reklamacjami. Preparaty Tenzi, Voigt czy Buzil kupowane w koncentratach kosztują na starcie 600 do 1200 zł, ale rozcieńczane wychodzą taniej niż detergenty ze sklepu i nie niszczą powierzchni. Największy błąd pierwszego miesiąca to jeden uniwersalny środek do wszystkiego. Posadzka żywiczna, lastryko i parkiet wymagają różnych preparatów, a pomyłka na parkiecie kosztuje więcej niż roczny zapas chemii.

Stawki, które rynek realnie akceptuje

Sprzątanie biur w umowie stałej to w większości miast 28 do 45 zł za godzinę pracy jednej osoby, przy rozliczeniu miesięcznym za obiekt. Sprzątanie po remoncie idzie z metra i mieści się między 12 a 30 zł za metr kwadratowy w zależności od stanu. Mycie okien liczy się od strony, od 8 do 20 zł, a pranie tapicerki od 20 zł za miejsce siedzące.
Liczba, która zaskoczyła najbardziej, dotyczyła nie stawek, a przejazdów. Trzy małe zlecenia w różnych częściach miasta zjadały dziennie ponad dwie godziny na dojazdy i rozstawianie sprzętu, czyli trzydzieści procent czasu pracy niepłatnego przez nikogo. Po dwóch miesiącach firma przestała brać zlecenia poza jedną dzielnicą i przychód na godzinę wzrósł o połowę bez podnoszenia cennika. To najtańsza zmiana, jaką można zrobić w tej branży.

Skąd przyszli pierwsi klienci

Nie z reklam. Pierwsze cztery umowy przyszły z rozmów z administracjami trzech biurowców i jednej wspólnoty, przeprowadzonych na miejscu, z polisą i cennikiem w teczce. Piąta z ogłoszenia w lokalnej grupie na Facebooku, a szósta z polecenia klienta numer dwa. Wizytówka w Profilu Firmy w Google zaczęła dawać zapytania dopiero w trzecim miesiącu, po zebraniu pierwszych opinii.
Płatne reklamy przetestowano na budżecie 600 zł i przyniosły trzy zapytania, wszystkie od osób prywatnych szukających jednorazowego sprzątania mieszkania, czyli zleceń najmniej opłacalnych w tym modelu. Wniosek był prosty i został na stałe: budżet poszedł na paliwo i wizyty u administratorów. W usługach sprzedawanych firmom rozmowa twarzą w twarz nadal wygrywa z każdym kanałem online, a o tym, jak zatrzymać przy sobie pierwszych pracowników, pisaliśmy w osobnym tekście.

Autor

  • Kamila Dobrzańska

    Copywriter zajmujący się tworzeniem treści związanych z tematyką biznesu, komunikacji i rozwoju marek. Dużą wagę przykłada do spójności przekazu oraz dopasowania treści do potrzeb czytelnika. Pisanie traktuje jako sposób dzielenia się wiedzą i porządkowania informacji. Autor tekstów, który z zainteresowaniem zgłębia zagadnienia dotyczące biznesu, komunikacji i rozwoju marek. Twórca treści skupiający się na przystępnym opisywaniu tematów z obszaru biznesu, komunikacji i rozwoju marek.