Kredyt obrotowy czy pożyczka: co wybrać na bieżące potrzeby firmy

Bank potrafi zaproponować oba produkty na jednym spotkaniu, bo oba wyglądają jak pieniądze na koncie. Różnica siedzi w tym, za co płacisz. W kredycie obrotowym kupujesz dostęp do gotówki i płacisz za dni, w których jej używasz. W pożyczce kupujesz konkretną kwotę i harmonogram, który się nie zmieni, choćby potrzeba zniknęła po czterech miesiącach.

Kredyt obrotowy: płacisz za dni użycia i za samą gotowość

Odnawialny limit w rachunku bieżącym działa jak zapas, po który sięgasz według potrzeby. Bank przyznaje 100 tys. zł, w poniedziałek bierzesz 40 tys., w czwartek wpływ od klienta spłaca 30 tys., a limit odbudowuje się sam. Odsetki liczysz od faktycznie wykorzystanej kwoty i od liczby dni, nie od całego limitu. Oprocentowanie jest zmienne, zwykle WIBOR 3M plus marża 2–4 punkty procentowe, co daje orientacyjnie 7–10% w skali roku. Negocjujesz tylko marżę, więc o nią walcz.
Do tego dochodzą koszty, o których łatwo zapomnieć przy podpisie: prowizja przygotowawcza 0,5–2% limitu i prowizja za gotowość, czyli 0,2–0,5% od części niewykorzystanej. Limit ma też datę ważności. Odnowienie po 12 miesiącach wymaga świeżych sprawozdań, a w słabszym roku bank może go obniżyć albo nie przedłużyć, i wtedy musisz oddać całość w terminie, którego sobie nie wybierasz.

Pożyczka: jedna wypłata, harmonogram i cena pewności

Pożyczka to jednorazowa wypłata i raty przez 12 do 60 miesięcy. Oprocentowanie bywa stałe albo zmienne i mieści się zwykle w przedziale 8–12%, prowizja za udzielenie to 1–3% kwoty, a wcześniejsza spłata w niektórych umowach kosztuje osobno. Zaletą jest przewidywalność: znasz ratę, wiesz, ile zapłacisz łącznie, i wpisujesz to w budżet bez pilnowania sald. Kapitał maleje z każdą ratą, więc odsetki też.
Wadą jest brak odwrotu. Jeśli po czterech miesiącach potrzeba wyparuje, płacisz dalej według harmonogramu. Zabezpieczenia są podobne w obu produktach: weksel własny, pełnomocnictwo do rachunku, cesja wierzytelności z kontraktu, przy większych kwotach hipoteka albo zastaw. Warto zapytać o gwarancję de minimis BGK, która obejmuje do 80% kwoty kredytu i często zastępuje twarde zabezpieczenie. Warunki i prowizja zmieniają się z kolejną edycją programu, więc pytaj o aktualne, a nie o to, co pamiętasz z poprzedniego wniosku.

Ten sam problem, dwa rachunki

Weź firmę, która przez rok potrzebuje średnio 40 tys. zł na obrót. Wariant z limitem: przyznane 100 tys. zł, średnie wykorzystanie 40 tys. zł, oprocentowanie 8%. Odsetki wychodzą 3 200 zł, prowizja przygotowawcza 1% od limitu to 1 000 zł, gotowość 0,4% od niewykorzystanych 60 tys. zł to 240 zł. Razem około 4 400 zł. Wariant z pożyczką: 50 tys. zł na 12 miesięcy przy 10%, rata 4 400 zł, odsetki przez rok około 2 750 zł, prowizja 1% to 500 zł. Razem 3 250 zł, czyli na pierwszy rzut oka taniej.
Tylko że w pożyczce kapitał się amortyzuje i średnio masz do dyspozycji nie 50, a około 27 tys. zł. Koszt na złotówkę realnie postawioną do dyspozycji to 12 groszy w pożyczce i 11 groszy w limicie. Nagłówkowe oprocentowanie rozstrzyga tu mniej niż liczba dni, w których naprawdę trzymasz pieniądze. Dlatego porównuj oferty przez roczny koszt całkowity podzielony przez średnie saldo, a nie przez sam procent w tabeli.

Czym się różnią i co przygotować do wniosku

Cecha Kredyt obrotowy w rachunku Pożyczka
Wypłata Sięgasz według potrzeby Jednorazowo, cała kwota
Oprocentowanie Zmienne, WIBOR 3M + 2–4 pkt proc. Stałe albo zmienne, 8–12%
Odsetki liczone od Wykorzystanej kwoty i dni Malejącego kapitału
Koszty poza odsetkami 0,5–2% limitu + gotowość 0,2–0,5% Prowizja 1–3% jednorazowo
Okres 12 mies. z odnowieniem 12–60 mies.
Spłata Dowolna, limit się odnawia Ratami, przedterminowo czasem z opłatą
Sprawdza się przy Wahaniach potrzeb powyżej 30% Znanym, jednorazowym nakładzie

Dokumenty są w obu przypadkach niemal identyczne: deklaracje podatkowe za dwa ostatnie lata, sprawozdanie finansowe albo księga przychodów i rozchodów, wyciągi z rachunku firmowego za 6–12 miesięcy, zaświadczenia o niezaleganiu z urzędu skarbowego i ZUS, przy większych kwotach prognoza przepływów. Decyzja zajmuje 5–15 dni roboczych, licząc od kompletnego wniosku, a nie od pierwszej rozmowy. Bank patrzy na przepływy, nie na plany: kredyt obrotowy finansuje cykl, nie stratę. Jeśli twoje wyciągi pokazują ujemne saldo operacyjne od pół roku, żaden z tych produktów nie przejdzie, a analityk powie to dopiero po dwóch tygodniach. Dołóż do wniosku jedną stronę opisu: na co idą pieniądze, z czego wrócą i w jakim terminie. Analityk czyta twoje dokumenty bez ciebie w pokoju, więc ta strona pracuje za ciebie i skraca rundę pytań uzupełniających.

Trzy pytania, które rozstrzygają wybór

Wahania miesięcznej potrzeby

Pierwsze: jak duże są wahania miesięcznej potrzeby? Rozpisz ją na 12 miesięcy w przód. Jeśli różnica między najniższym i najwyższym miesiącem nie przekracza 20–30%, pożyczka będzie tańsza. Jeśli sięga 40–60%, co jest normą w handlu i budowie, limit oszczędzi ci odsetki za miesiące, w których pieniądze leżałyby bezczynnie.

Przeznaczenie i okres finansowania

Drugie: na co idą pieniądze? Towar, wynagrodzenia i VAT to obrót, czyli limit. Maszyna, samochód, remont to nakład, czyli pożyczka albo leasing, gdzie zabezpieczeniem jest sam przedmiot.
Trzecie: na jak długo? Do 12 miesięcy limit, dłużej harmonogram rat.

Dwa typowe błędy i zapas w limicie

Dwa częste błędy z praktyki: firma handlowa bierze pożyczkę na 100 tys. zł, po czterech miesiącach potrzeba znika, a raty biegną do końca roku. Druga firma bierze limit 50 tys. zł, w szczycie sezonu potrzebuje 120 tys. zł i dobiera resztę w drugim banku, na gorszych warunkach. Stąd prosta zasada: wnioskuj o limit o jedną trzecią wyższy niż twój policzony szczyt, bo za gotowość płacisz grosze, a za pośpiech pełną stawkę.

Autor

  • Alicja Kalinowska

    Copywriter zajmujący się tworzeniem treści związanych z tematyką biznesu, komunikacji i rozwoju marek. Interesuje się tym, jak skomplikowane tematy można przedstawić w prosty i uporządkowany sposób. Dużą wagę przykłada do spójności przekazu oraz dopasowania treści do potrzeb czytelnika. Autor tekstów, który z zainteresowaniem zgłębia zagadnienia dotyczące biznesu, komunikacji i rozwoju marek. Twórca treści skupiający się na przystępnym opisywaniu tematów z obszaru biznesu, komunikacji i rozwoju marek.