Jakie długi podlegają umorzeniu w upadłości?

Upadłość konsumencka to narzędzie dla osób fizycznych, które stały się trwale niewypłacalne i nie prowadzą działalności gospodarczej. Jej sens jest prosty: uporządkować sytuację dłużnika, spieniężyć to, co możliwe, ustalić plan spłaty (albo – w wyjątkowych sytuacjach – z niego zrezygnować) i na końcu umorzyć pozostałe zobowiązania powstałe przed dniem ogłoszenia upadłości. W praktyce oznacza to często realny „reset” finansowy, ale tylko w zakresie długów, które prawo uznaje za umarzalne. Dlatego zanim złożysz wniosek, warto rozumieć różnicę między zobowiązaniami objętymi postępowaniem a tymi, które będą ciążyć dalej. To szczególnie istotne, gdy rozważasz wsparcie specjalisty lokalnie, np. wpisując w wyszukiwarkę kancelaria upadłość konsumencka Bydgoszcz – bo dobra analiza długu na start zmniejsza ryzyko rozczarowań po zakończeniu sprawy.

Co do zasady podlega umorzeniu po planie spłaty?

Największa grupa to typowe długi cywilnoprawne sprzed ogłoszenia upadłości: kredyty gotówkowe i hipoteczne, pożyczki ratalne, zadłużenia na kartach, limity w koncie, chwilówki, niezapłacone rachunki (czynsz, prąd, gaz, telefon), zaległości wobec wspólnoty lub spółdzielni, a także prywatne pożyczki „od rodziny” czy znajomych. Do masy upadłości trafiają też zaległe zobowiązania publicznoprawne, takie jak podatki czy składki ZUS – one również mogą zostać objęte planem spłaty i finalnie umorzone w części, która pozostanie niespłacona. W praktyce sąd tworzy plan spłaty na 36–84 miesiące, biorąc pod uwagę realne możliwości zarobkowe i koszty utrzymania dłużnika. Po wykonaniu planu spłaty umarzane są te długi, których nie udało się spłacić w jego ramach, o ile powstały przed ogłoszeniem upadłości.

Problemy finansowe

Długi, których prawo nie umarza niezależnie od sytuacji

Ustawa przewiduje katalog zobowiązań wyłączonych z umorzenia. Najważniejsze z nich to alimenty oraz renty odszkodowawcze związane z wyrządzeniem szkody na osobie (np. trwały uszczerbek na zdrowiu, choroba wywołana działaniem dłużnika). Nawet po zakończeniu upadłości te należności pozostają do zapłaty i mogą być dalej egzekwowane. Do tej grupy zalicza się także zobowiązania o charakterze sankcyjnym: grzywny, kary pieniężne, nawiązki i świadczenia zasądzone w sprawach karnych, wykroczeniowych czy skarbowych. Nie znikają też roszczenia o naprawienie szkody wynikłej z umyślnego czynu niedozwolonego, czyli wtedy, gdy ktoś celowo wyrządził krzywdę lub stratę. Wyłączone bywają również zobowiązania do wydania mienia lub zapłaty wynikające z bezpodstawnego wzbogacenia albo świadomego działania na szkodę wierzycieli – jeśli sąd uzna, że dłużnik działał nieuczciwie, takie długi nie korzystają z efektu oddłużenia.

Zobowiązania „sporne” – kiedy różnica zależy od okoliczności?

Niektóre długi nie są automatycznie wyłączone, ale ich los zależy od dokładnej kwalifikacji prawnej. Przykład: odszkodowania. Jeśli wynikają z nieumyślnego zdarzenia (np. wypadek komunikacyjny bez zamiaru), mogą zostać umorzone. Jeśli jednak szkoda była wyrządzona umyślnie, umorzenie jest wykluczone. Podobnie z długami z działalności gospodarczej sprzed jej zamknięcia – co do zasady mogą być objęte upadłością konsumencką, ale sąd dokładnie bada moment ich powstania, związek z biznesem i uczciwość dłużnika. W tej kategorii mieszczą się też zobowiązania wynikające z poręczeń czy współkredytów: formalnie podlegają postępowaniu, lecz wierzyciel może równolegle dochodzić całości od poręczyciela lub współdłużnika. To jest powód, dla którego w każdej sprawie robi się listę długów z podziałem na umarzalne, nieumarzalne i warunkowe – bez takiej mapy trudno przewidzieć finalny efekt.

Jak sąd ocenia „uczciwość” dłużnika i wpływ na umorzenie?

Efekt oddłużenia nie jest automatem. Sąd bada, czy niewypłacalność powstała bez rażącego niedbalstwa albo celowego działania. Jeśli ktoś świadomie zaciągał kolejne zobowiązania bez zamiaru spłaty, ukrywał majątek, przepisywał go na rodzinę lub działał w celu pokrzywdzenia wierzycieli, sąd może odmówić umorzenia części długów, wydłużyć plan spłaty albo nawet oddalić wniosek. Istotne jest też to, jak dłużnik zachowywał się już w toku postępowania: czy współpracował z syndykiem, ujawnił wszystkie źródła dochodu i składniki majątku, czy nie omijał obowiązków. W praktyce transparentność i rzetelność są tak samo ważne jak sama skala zadłużenia. Dlatego na etapie przygotowania wniosku warto zebrać dokumenty, opisać realne przyczyny problemów (choroba, utrata pracy, rozwód, zdarzenie losowe) i nie zatajać żadnych informacji – bo te elementy najczęściej przesądzają, czy umorzenie będzie pełne i bezpieczne.

Kryzys w biznesie

Co możesz zrobić przed złożeniem wniosku, żeby wiedzieć, na co liczysz?

Zanim wejdziesz w procedurę, rozpisz swoje zobowiązania w trzech kolumnach: długi typowo umarzalne (kredyty, rachunki, pożyczki), długi ustawowo nieumarzalne (alimenty, renty za szkody na osobie, grzywny) oraz długi zależne od oceny sądu (odszkodowania, zobowiązania z poręczeń, stare długi firmowe). Do tego dodaj daty ich powstania, wysokość i dokument potwierdzający. Taki przegląd pozwoli oszacować, co realnie „zniknie” po postępowaniu, a co zostanie z tobą na dłużej i wymaga planu niezależnie od upadłości. Jeśli nie masz pewności, jak zakwalifikować konkretną należność, skonsultuj ją z prawnikiem – nie po to, by dostać obietnicę sukcesu, ale by znać możliwe scenariusze. Świadome podejście do listy długów to najlepszy sposób, by upadłość konsumencka była faktycznym wyjściem z kryzysu, a nie kolejnym źródłem frustracji.

Autor